Brytyjski krajobraz polityczny znów pogrążony jest w chaosie, gdyż wicepremier Angela Rayner publicznie wezwała premiera Sir Keira Starmera do rozważenia ustąpienia po zakończeniu długotrwałego śledztwa HMRC w sprawie jej własnych podatków. Rayner, która została oczyszczona z zarzutów przez urząd skarbowy, wykorzystała ten moment, aby wezwać do szerszej dyskusji na temat przywództwa w Partii Pracy. Dzieje się tak w obliczu narastających spekulacji, że minister zdrowia Wes Streeting przygotowuje się do formalnego wystartowania w wyścigu o przywództwo, co może potencjalnie doprowadzić do pełnoprawnej walki o najwyższe stanowisko.
Dochodzenie HMRC, które przez miesiące rzucało cień na Rayner, zakończyło się stwierdzeniem, że nie jest ona winna żadnego dodatkowego podatku od sprzedaży swojego byłego mieszkania komunalnego. Wicepremier określiła ten wynik jako potwierdzenie swojej uczciwości i natychmiast skierowała światło reflektorów na Starmera. W starannie sformułowanym oświadczeniu zasugerowała, że premier powinien rozważyć swoją pozycję dla dobra partii i kraju, zwłaszcza w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Reform UK i Nigela Farage'a.
Nadchodząca kandydatura Wesa Streetinga na lidera
Zgodnie z raportem Davida Maddoxa w The Independent, aż pięciu innych ministrów, wszystkich sojuszników Wesa Streetinga, znajduje się na liście obserwacyjnej rezygnacji, gotowych wesprzeć potencjalne wyzwanie dla przywództwa. Jednak od dziś rana Streeting nie uruchomił jeszcze formalnie konkursu. Minister zdrowia pozostaje głęboko niepopularny wśród lewego skrzydła Partii Pracy, a jego potencjalna kandydatura już spotyka się ze znaczącym wewnętrznym sprzeciwem.
Richard Burgon, sekretarz Socjalistycznej Grupy Kampanijnej w parlamencie, opublikował mocny komunikat ostrzegający Streetinga przed przedwczesnym działaniem. Burgon stwierdził, że ogłoszenie startu w wyścigu o przywództwo dzisiaj byłoby sprzeczne ze wspólnym oświadczeniem wszystkich związków zawodowych afiliowanych przy Partii Pracy, które wezwały do uporządkowanej zmiany. Argumentował, że ignorowanie związków zawodowych nie pomoże partii wyciągnąć wniosków z ostatnich porażek wyborczych ani powstrzymać wzrostu Farage'a.
Poparcie gabinetu dla Starmera słabnie
Sekretarz ds. Szkocji Douglas Alexander w wywiadzie dla BBC Radio Scotland podkreślił, że mimo wszystkich spekulacji Streeting nie uruchomił jeszcze konkursu. Alexander potwierdził, że pozostaje członkiem gabinetu i popiera premiera, ale jego komentarze odzwierciedlały sceptycyzm na Downing Street 10 co do tego, czy Streeting rzeczywiście ma niezbędne poparcie 80 posłów Partii Pracy, aby wymusić głosowanie. Jeden z ministrów gabinetu lojalny wobec Starmera twierdził, że Streeting nie ma takich liczb, stwierdzając: „Cały wysiłek musi teraz iść w powstrzymanie go przed zdobyciem 81 nazwisk, a on obecnie ma ich tylko około 30.”
Niepewność doprowadziła do intensywnych zakulisowych manewrów. Były doradca torysów z Downing Street zauważył, że posłowie mogą być notorycznie zawodni w chaotycznych sytuacjach przywódczych, radząc, że każdy poważny pretendent chciałby mieć 130 nazwisk, aby być pewnym 81. To podkreśla kruchość pozycji Streetinga i wysoką stawkę.
Zasady nominacji i wewnętrzne zamieszanie
Wczoraj wieczorem Tony Diver z The Telegraph twierdził, że sojusznicy Streetinga mówili posłom Partii Pracy, że mogą nominować Streetinga, a następnie przenieść poparcie na innego kandydata. Poseł Partii Pracy Luke Akehurst, członek krajowego komitetu wykonawczego partii, szybko to sprostował, wyjaśniając, że poseł, który nominuje kandydata, może wycofać swoje nazwisko, aby nominować kogoś innego, tylko wtedy, gdy pierwotny kandydat się wycofa. Podczas gdy posłowie mogą nominować jednego kandydata i głosować na innego, ich głos na etapie głosowania nie ma większej wagi niż głos każdego innego członka partii, co oznacza, że ich prawdziwa władza leży w fazie nominacji.
Zamieszanie podkreśla chaotyczny charakter obecnego dramatu politycznego. Tracy Brabin, burmistrzyni West Yorkshire z ramienia Partii Pracy, również zabrała głos w tej sprawie, dołączając do chóru głosów wzywających do jasności i stabilności. Nadchodzące dni będą kluczowe, gdy partia zdecyduje, czy skupić się wokół Starmera, czy też skierować się w stronę nowego lidera.
Co dalej?
Najważniejsze pytanie brzmi, czy Wes Streeting zdoła zebrać 81 nominacji wymaganych do rozpoczęcia konkursu. Biorąc pod uwagę, że wielu posłów publicznie popiera Starmera, a związki zawodowe wzywają do uporządkowanego procesu, Streeting stoi przed trudnym zadaniem. Wezwanie Angeli Rayner do Starmera, aby rozważył swoją pozycję, dodaje kolejną warstwę złożoności, potencjalnie dzieląc głosy przeciwko Streetingowi i tworząc wiele frakcji.
Polityczna stawka nie może być wyższa. W obliczu zbliżających się wyborów powszechnych Partia Pracy musi zdecydować, czy pozostać przy obecnym liderze, czy zaryzykować destabilizującą zmianę. Wynik ukształtuje strategię partii wobec odradzającej się Partii Konserwatywnej i rosnącego zagrożenia ze strony Reform UK.
Często zadawane pytania
Dlaczego Angela Rayner wezwała Starmera do ustąpienia?
Angela Rayner wezwała Sir Keira Starmera do rozważenia ustąpienia po tym, jak HMRC oczyściło ją z zarzutów o nieprawidłowości podatkowe. Wykorzystała swoje oczyszczenie z zarzutów, aby argumentować, że partia potrzebuje nowego startu i lidera, który lepiej poradzi sobie z zagrożeniem ze strony Nigela Farage'a i Reform UK.
Czy Wes Streeting ma wystarczające poparcie, aby wystartować w wyścigu o przywództwo?
Obecnie nie jest to jasne. Raporty sugerują, że ma około 30 potwierdzonych zwolenników, czyli znacznie mniej niż 80 posłów potrzebnych do rozpoczęcia formalnego konkursu. Wielu ministrów gabinetu i związki zawodowe namawiają go, aby poczekał na uporządkowaną zmianę, co poddaje w wątpliwość jego zdolność do osiągnięcia progu.
Jakie są zasady nominowania kandydata na lidera Partii Pracy?
Poseł musi nominować kandydata, aby umieścić go na karcie do głosowania. Po złożeniu nominacji poseł nie może jej wycofać, aby nominować kogoś innego, chyba że pierwotny kandydat się wycofa. Posłowie mogą jednak nominować jednego kandydata, a następnie głosować na innego w ostatecznym głosowaniu, chociaż ich głos nie ma specjalnej wagi.
