Jednym z bezpiecznych zakładów na Baselworld jest Chopard. To prawda, że najważniejsze na świecie targi zegarków i biżuterii skierowane są do dystrybutorów, ale nie mniej prawdą jest, że fani z całego świata z uwagą śledzą prezentowane tam nowości. A nowości Chopard na Baselworld 2017, od wyrafinowanej biżuterii po najbardziej wzniosłe komplikacje w eleganckich zegarkach, sprostały wyzwaniu.
Kolejny rok z rzędu rozrzutność wyobraźni – i zasobów – Chopard zaspokoiła najbardziej wymagające oczekiwania, ale poza błyszczącymi klejnotami i spektakularnymi komplikacjami – które istnieją – jeden zegarek zabłysnął własnym światłem pomimo swojej pozornej prostoty: L.U.C XP (od eXtra Plano). Domyślam się, że podobnie jak większość szwajcarskiego przemysłu zegarmistrzowskiego, marka z Fleurier odczuła skutki kryzysu gospodarczego i globalnej sytuacji geopolitycznej, a ten model materializuje jej reakcję.

Ze stalową kopertą o średnicy 40 mm, pionowo satynowaną srebrną tarczą i dużymi niebieskimi cyframi oraz stylizowanymi wskazówkami w kształcie sztyletu, Chopard L.U.C. XP montuje kaliber 96.53-L z wolframowym mikrorotorem i technologią Twin® z podwójnym, nałożonym bębnem, w pełni opracowany i wyprodukowany w warsztatach manufaktury Chopard w Fleurier. Unikanie szlachetnych materiałów (stal na kopertę i wolfram na mikro-rotor) sprawia, że cena pozostaje na niespotykanym poziomie 8 100 €.

Uwaga na temat wolframu (od szwedzkiego tung sten, ciężki kamień): odkryty w 1783 roku (przez Hiszpanów, ochrzczony przez nich jako „wolfram”. Tak, to ten sam), nie wiedziano, co z nim zrobić, ponieważ jest strasznie twardy i bardzo trudny do stopienia (jego temperatura topnienia przekracza 3400°C) aż do 130 lat później, gdy zastosowano go jako włókno w żarówkach. Ale to, co nas tutaj interesuje, to fakt, że jest trzykrotnie gęstszy od stali i prawie tak gęsty jak złoto, dlatego został wybrany jako zamiennik tak kluczowego elementu, jakim jest mikro-rotor, który musi nakręcić nie jeden, a dwa bębny, aby zapewnić 58-godzinną rezerwę chodu w kalibrze o grubości zaledwie 3,30 mm, składającym się ze 172 części i zdobionym Côtes de Genève.

Od kilku lat Chopard angażuje się w „zrównoważony luksus”, który odnosi się do pochodzenia używanych przez nią szlachetnych materiałów (metali i kamieni), których wydobycie musi bezpośrednio przynosić korzyści ludziom pracującym w kopalniach. To właśnie nazywają „Fair Mined”, co można swobodnie przetłumaczyć jako „odpowiedzialne wydobycie” i co w pewien sposób stara się być przykładem dla branży.
A L.U.C. XPS Twist QF jest wykonany z tego złota Fair Mined Gold. To niezwykle cienki zegarek (S oznacza małą sekundę) wyposażony w ręcznie nakręcany kaliber 96.09-L z podwójnym bębnem, który zapewnia mu 65 godzin rezerwy chodu i certyfikat chronometru COSC. Fundacja Fleurier certyfikuje cały zegarek (QF, Qualité Fleurier). Należy zauważyć, że Qualité Fleurier stanowi, iż cały zegarek, włączając w to mechanizm i elementy zewnętrzne, musi być wyprodukowany w Szwajcarii. W limitowanej edycji 250 egzemplarzy jego cena wynosi 18 210 €


Najnowszy XPS zaprezentowany w tym roku to L.U.C XPS 1860 Officer, pełen tajemnic i symboli. Z jednej strony ma tarczę zdobioną ręcznie wykonanym giloszowym wzorem; z drugiej strony ma oficjalny dekiel, również zdobiony giloszem, który otwiera się i pozwala obserwować ultra-płaski mechanizm L.U.C 96.01-L. Wykonany z 18-karatowego szarego złota, posiada certyfikat chronometrii COSC oraz Znak Genewy. Tarcza jest wykonana z litego złota i również zdobiona tym samym sześciokątnym motywem.



Artykułowane dekle, zwane oficjalnymi dekielkami lub z pokrywkami, służyły do ochrony szkieł zegarków kieszonkowych, ale stanowiły również pole do popisu dla niepowtarzalnych i spersonalizowanych grawerunków. Gdy zegarki stały się zegarkami naręcznymi, zegarmistrzostwo zrezygnowało z używania tych cennych pokrywek. Jednak sztuka i gest pozostały. Interesujący jest ul wygrawerowany wewnątrz pokrywki, hołd dla dawnych grawerów, gdy umieszczanie pszczół w roju czyniło każdy grawerunek unikalnym dziełem. A mówiąc o dziełach, ta edycja jest limitowana do 100 sztuk, w cenie 27 760 €
W 2017 roku świętujemy 90. rocznicę „najpiękniejszego wyścigu świata”, według Enzo Ferrariego: Mille Miglia. Chopard sponsoruje te zawody od 1988 roku i w każdej edycji wypuszczał chronograf o tej nazwie. W tym roku, po raz pierwszy i aby uczcić tę 90. rocznicę, Mille Miglia (Classic XL) zostanie wyposażony w manufakturowy kaliber: ręcznie nakręcany L.U.C. 03.07-L, z certyfikatem chronometru (COSC), Znakiem Genewy i 60-godzinną rezerwą chodu, widoczny przez otwarty dekiel chroniony szafirowym szkiełkiem. Złota koperta, porcelanowa tarcza i limitowana edycja 90 sztuk. Wyjątkowo i wbrew dotychczasowej praktyce, jest dostarczany z brązowym paskiem ze skóry Barenia zamiast zwykłego gumowego paska z bieżnikiem. Będzie sprzedawany za 38 420 €


Ale jest więcej modeli Mille Miglia, które montują oponę Dunlop z lat 60. GTS 2017, kolejna limitowana edycja (tym razem 1000 sztuk, 6 600 €) oraz Classic Chronograph ze srebrną lub czarną tarczą za 4 830 €. Obie edycje są wyposażone w automatyczny kaliber z certyfikatem chronometru COSC. Jest nawet jeden z masą perłową na tarczy i diamentowym bezlem.


Wracając do kolekcji L.U.C., mamy wznowienie modelu Lunar One. Ten wieczny kalendarz, z dużą datą i fazami księżyca, który skupia wszystkie umiejętności zegarmistrzowskie manufaktury Chopard, został po raz pierwszy zaprezentowany w 2005 roku, a teraz jest ubrany w platynę 950 w limitowanej edycji 100 sztuk. W kopercie o średnicy 43 mm pionowe satynowe wykończenie boków łączy się z polerowaniem bezla i uszu. Kaliber L.U.C Lunar One 96.13-L jest jednym z bardzo nielicznych samonakręcających się wiecznych kalendarzy i, co jeszcze bardziej niezwykłe, jednym z bardzo nielicznych posiadających mikro-rotor. Zamiast wahnika w kształcie półkola, który zakrywa mechanizm, jego 22-karatowy rotor z litego złota jest zintegrowany na wysokości mechanizmu, co przyczynia się do cienkości mechanizmu, a tym samym samego zegarka. W pełni zdobiony, nosi Znak Genewy i jest chronometrem certyfikowanym przez COSC. Jego cena wyniesie 66 890 €



A jeśli 100 egzemplarzy wydaje się mało jak na limitowaną serię, to 20 sztuk składających się na jeszcze bardziej ekskluzywny L.U.C. Perpetual Chrono zabrzmi „bardzo-bardzo rzadko”. Z funkcjami wiecznego kalendarza, dużej daty, faz księżyca oraz chronografu z pionowym sprzęgłem i „flyback” lub „retour en vol”, ręcznie nakręcany kaliber L.U.C. 03.10-L, składający się z 452 części, certyfikowany jako chronometr przez COSC i wraz z resztą zegarka nagrodzony Znakiem Genewy, zawiera mechanizm księżycowy, który wymaga regulacji tylko co 122 lata. Koperta z platyny 950 o średnicy 45 mm z otwartym dekielkiem, szafirowe szkiełko z powłoką antyrefleksyjną i tarcza z litego złota z ręcznie wykonanym giloszem. Cena: 101 710 €
