Tradycyjni właściciele z ludu Yindjibarndi w Australii Zachodniej rozważają możliwość odwołania się od historycznego, ale kontrowersyjnego odszkodowania w wysokości 150 milionów dolarów od giganta górniczego Fortescue. Orzeczenie sądu federalnego, największe w historii Australii odszkodowanie z tytułu prawa do ziemi rdzennej, spotkało się z mieszanymi uczuciami, ponieważ społeczność twierdzi, że kwota ta jest rażąco niewystarczająca, aby zrekompensować głębokie blizny kulturowe i gospodarcze pozostawione przez dziesięciolecia wydobycia na ich ziemiach przodków.
Przełomowa decyzja, ogłoszona przez sędziego Stephena Burleya, nakazała Fortescue zapłatę 150 milionów dolarów za straty kulturowe oraz dodatkowych 100 000 dolarów za straty ekonomiczne wynikające z działalności kopalni rudy żelaza Solomon Hub. Jednak Yindjibarndi Ngurra Aboriginal Corporation (YNAC), która wniosła pozew w 2022 roku, domagała się oszałamiającej kwoty 1,8 miliarda dolarów całkowitego odszkodowania, w tym 1 miliarda dolarów za szkody kulturowe i 678 milionów dolarów za straty ekonomiczne.
Dlaczego odszkodowanie jest uznawane za niezadowalające
Michael Woodley, dyrektor generalny YNAC i główny wnioskodawca, określił wyrok jako mile widziany, ale ostatecznie „niezadowalający". Głównym zarzutem jest to, że sąd obliczył straty ekonomiczne w oparciu o wartość gruntu jako własności prywatnej, a nie tantiemy zwykle wypłacane posiadaczom tytułów do ziemi rdzennej na mocy umów górniczych w regionie.
„Kwota, którą sąd ustalił, jest niezadowalająca w kontekście tego, co zostało utracone" – stwierdził Woodley. Podkreślił, że dla ludu Yindjibarndi prawdziwe odszkodowanie musi odzwierciedlać bieżące przychody generowane z ich ziemi, a nie tylko jej statyczną wartość rynkową jako własności prywatnej.
Precedens Timber Creek i jego wpływ
Sąd kierował się precedensem ustanowionym w 2018 roku przez Sąd Najwyższy w sprawie Timber Creek na Terytorium Północnym, który oceniał straty ekonomiczne w oparciu o wartość gruntu jako własności prywatnej. Według YNAC te ramy prawne zasadniczo nie doceniają duchowego i ekonomicznego znaczenia ziem rdzennych w kontekście wydobycia surowców na dużą skalę.
Fortescue dążyło do ograniczenia odszkodowania do zaledwie 8 milionów dolarów, podczas gdy rząd Australii Zachodniej argumentował za kwotą w przedziale od 5 do 10 milionów dolarów. Lud Yindjibarndi uzyskał wyłączne prawo do ziemi rdzennej na swoim terytorium – w tym na obszarze, gdzie działa kopalnia Solomon Hub – w 2017 roku, po pierwszym złożeniu wniosku w 2003 roku.
Skala strat a przyznane odszkodowanie
Kopalnia Solomon Hub wygenerowała szacunkowo 80 miliardów dolarów przychodu dla Fortescue od momentu rozpoczęcia działalności, wydobywając miliony ton rudy żelaza. Kopalnia została zatwierdzona przez rząd Australii Zachodniej bez zgody tradycyjnych właścicieli z ludu Yindjibarndi, co wciąż podsycą frustrację.
Woodley wyraził rozczarowanie, że rząd stanowy stanął po stronie giganta górniczego podczas postępowania, stwierdzając: „Rząd stanowy mógł przyjąć neutralne stanowisko w kwestii wysokości odszkodowania". Lud Yindjibarndi argumentuje, że przyznane 150 milionów dolarów nie uwzględnia zniszczenia świętych miejsc, niezgody społecznej ani utraty samostanowienia o swojej przyszłości ekonomicznej.
O co walczy lud Yindjibarndi
Sednem sporu jest zasada samostanowienia. Woodley wyjaśnił, że dla jego ludu kontrola nad własnym sposobem życia oznacza „możliwość decydowania i dyktowania, jak nadal żyjemy i jak rozwijamy nasz własny naród dzięki możliwościom, które są tworzone i rozwijane z naszego Ngurra [kraju]".
Społeczność rozważa teraz apelację, aby uzyskać bardziej sprawiedliwą wycenę, która będzie zgodna z rzeczywistym wpływem gospodarczym i kulturowym wydobycia na ich ziemi. Sprawa ta podkreśla szerszą ogólnokrajową debatę na temat tego, jak obliczane jest odszkodowanie z tytułu prawa do ziemi rdzennej i czy obecne ramy prawne odpowiednio szanują suwerenność rdzennej ludności.
Kluczowe liczby w sprawie
| Strona | Żądana kwota | Przyznana kwota |
|---|---|---|
| YNAC (Yindjibarndi) | 1,8 miliarda dolarów | 150 milionów dolarów + 100 000 dolarów |
| Fortescue | Limit 8 milionów dolarów | Nie dotyczy |
| Rząd Australii Zachodniej | 5–10 milionów dolarów | Nie dotyczy |
Co dalej?
Tradycyjni właściciele z ludu Yindjibarndi mają ograniczony czas na złożenie apelacji. Eksperci prawni sugerują, że każda apelacja prawdopodobnie skupi się na metodzie użytej do obliczenia strat ekonomicznych, potencjalnie kwestionując precedens Timber Creek. Tymczasem Fortescue nie wskazało, czy również złoży apelację od wyroku.
Sprawa ta jest uważnie obserwowana przez społeczności rdzenne i firmy górnicze w całej Australii, ponieważ może ustanowić nowy punkt odniesienia dla ustalania odszkodowań z tytułu prawa do ziemi rdzennej w przyszłych sporach.
Najczęściej zadawane pytania
Jaka była kwota odszkodowania z tytułu prawa do ziemi rdzennej?
Sąd federalny nakazał Fortescue zapłatę 150 milionów dolarów za straty kulturowe oraz dodatkowych 100 000 dolarów za straty ekonomiczne, co daje łącznie około 150,1 miliona dolarów. Jest to największe odszkodowanie z tytułu prawa do ziemi rdzennej w historii Australii.
Dlaczego lud Yindjibarndi rozważa apelację?
Lud Yindjibarndi argumentuje, że odszkodowanie jest zbyt niskie, ponieważ sąd obliczył straty ekonomiczne w oparciu o wartość gruntu jako własności prywatnej, a nie tantiemy wypłacane przez firmy górnicze posiadaczom tytułów do ziemi rdzennej. Domagali się 1,8 miliarda dolarów na pokrycie szkód kulturowych, strat ekonomicznych, zniszczenia miejsc oraz niezgody społecznej.
Jakie jest znaczenie kopalni Solomon Hub?
Solomon Hub to ogromna kopalnia rudy żelaza, która od momentu rozpoczęcia działalności wygenerowała szacunkowo 80 miliardów dolarów przychodu dla Fortescue. Kopalnia została zatwierdzona bez zgody tradycyjnych właścicieli z ludu Yindjibarndi, którzy uzyskali wyłączne prawo do ziemi rdzennej na tym obszarze w 2017 roku.
